Deviant Login Shop  Join deviantART for FREE Take the Tour
×

:iconkassica15: More from kassica15


More from deviantART



Details

Submitted on
July 27, 2012
File Size
8.1 KB
Link
Thumb

Stats

Views
138 (1 today)
Favourites
3 (who?)
Comments
12
Downloads
3
×
                                        OSTRZEŻENIE!
TO OPOWIADANIE ZAWIERA WIĘCEJ WULGARNYCH TEKSTÓW. JEŚLI NIE UMIESZ PRZEBOLEĆ TAKICH TEKSTÓW NIE CZYTAJ TEGO OPOWIADANIA. DZIĘKUJĘ ZA UWAGĘ.

Paige stała w butiku Barinei. Przymierzała ubrania które jej cesarzowa zrobiła specjalnie dla niej – to jakieś eksperymentalne porno ciuchy?—zamknij się chcesz ładnie wyglądać  na tych kajakach czy nie?—ech niech ci będzie-po tej krótkiej wymianie zdań Paige usiadła a Bari kończyła zszywać strój. Do pomieszczenia wparował Ren – jej Bari to jakieś eksperymentalne  porno ciuchy—nie wkurwiaj mnie-warknęła Paige- ale ja się pytam poważnie-i w porę uciekł z pomieszczenia bo Bari cisnęła w niego pustym manekinem. Ren szedł korytarzem. Złość całkowicie mu przeszła. Na swojej drodze do schodów zauważył Jessego z książką w ręce.-Co czytasz?--coś-odburknął Jesse nie odrywając oczu od kartek. Ren zatrzymał się przy nim i nim Jesse zrozumiał co się dzieje jego książka wylądowała w dłoni Rena-Pan Tadeusz ?!—tak pan Tadeusz a teraz oddawaj!-to mówiąc rzucił się na Rena ale ten odskoczył i zaczął cytować- „Litwo ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie. ?Il cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił."-skończywszy recytować Ren pokłonił się przed nie istniejąca publicznością. Nie zauważył Jessego który z krzykiem-ODDAWAJ!-rzucił się na niego. Ren natychmiast się odwrócił ale nie zdążył nic zrobić bo Jesse tak go walnął że aż opuścił książkę. Obydwaj tarzali się bijąc/kopiąc/gryząc się póki nie nadeszli  Elright i Airzel. Obydwaj przystanęli i popatrzyli na bijących się- rozdzielimy ich?--nie wole pograć w „Wojowników Cienia". Tam nie ucierpimy na zdrowiu--ja też!-to mówiąc obaj zgodnie zeszli na dół do salonu gdzie stał telewizor i konsola do gier. Później przeszedł do bijących się Sabaton z Nurzakiem i obydwaj zaradzili w taki sposób że Sabaton przytrzyma rena by Jesse mógł odejść. Jak też po myśleli tak zrobili. Ren prychał, syczał, wił, kopał, gryzł a i tak nie mógł się uwolnić. Jesse otrzepał to co zostało z jego płaszcza spojrzał wściekle na Rena i dumnym krokiem z zaciętą  miną poszedł do swojego pokoju. Sabaton puścił Rena – JESZCZE RAZ A MNIE POPAMIENTASZ REN! WON DO SWOJEGO POKOJU I NIECHCĘ CIĘ WIDZIEĆ AŻ DO WYJAZDU!CZY TO JEST KURWA JASNE?! wróć CZY TO JASNE?--tak ale..—CZY TO JASNE?!—tak.-to mówiąc Ren się wycofać z pola wściekłego Sabatona. Ojciec potrafi panować nad gniewem ale i jemu zdarzają się lepsze i gorsze dni.-a mogę iść do biblioteki?--NIE!-wykrzyknął Sabaton. Ren powłócząc  nogami ruszył do swojego pokoju. Osobiście nie wiedział czemu nie lubił tego pomieszczenia. Zrobiono go specjalnie dla niego na ścianach i suficie były namalowane gandaliańskie  gwiazdozbiory. Pomieszczenie było obszerne bo było tu mało rzeczy. Dębowe biurko, szafa z drzewa jabłoni, podłoga była z sosny a łóżko z klonu. Kołdra, poduszka i materac były wypchane złotem i klejnotami (smokom zdecydowanie lepiej się śpi na złocie niż np. na pierzu).  Obok biurka stał wiklinowy koszyk wyłożony kocem (tym razem z puchem). Jego właściciel właśnie witał się z Renem. Jest to wilk podziemny Biały Kieł. Biały Kieł  jest tylko trochę większy niż zwykły wilk. Ren znalazł go rok przed wysłaniem go na Ziemię.  Po wojnie nie wiadomo jakim cudem wilk zjawił się przed zamkiem. Gdyby nie Ren strażnicy zabiliby go. Biały Kieł zamieszkał ze swoim panem w jego pokoju. W czasie gdy Ren obejmował urząd dowódcy w armii Gandali razem z Linechaltem pilnowali by żołnierze nie wychodzili w czasie ciszy  nocnej. Żołnierze zawsze mówili :„spotkasz jednego uciekaj, spotkasz dwóch spierdalaj!". Teraz Biały Kieł służył Renowi jako zwierzak domowy. Od czasu do czasu gania Stoicę bądź Mutharga bo idioci chcą zrobić w nocy kawał Renowi. Ren tymczasem uwalił się na łóżko.-Cholerny sukinsyn!-krzyknął Airzel gdy Elright po raz enty go pokonał w „Wojowników Cienia" .Nie wiedział jakim cudem Elright jest tak dobry w gry. Od planszowych gier po gry w których trzeba się ruszać Elright jest najlepszy. Tylko „scrabble" jest drugi bo pierwszy jest Nurzak. –rewanż?- spytał Elright- Owszem!—To będzie dzisiaj dwudziesty… szósty!-powiedział Elright patrząc w założony przez siebie notatnik od rewanżów. Na pierwszej stronie oczywiście był Airzel  który miał na swoim kącie trochę więcej niż pięćset. Airzel spojrzał na niego z mordem w oczach. Po kolejnej przegranej- rewanż?—spierdalaj—no wiesz kultury cię nie uczono—jakim prawem ty jesteś tak cholernie dobry!—nie wiem—Elright wzruszył ramionami. Nagle usłyszeli skrzypnięcie zawiasów w drzwiach. Odwrócili się obydwoje z łobuzerskimi spojrzeniami z kuchni przemykał Mason. Spojrzał na chłopaków i wyciągnął sporawą paczkę pianek- macie-szepnął i pomknął do swojego pokoju. Obydwaj po patrzyli za znikającym Masonem. –właściwie skoro ty zawsze przegrywasz to dlaczego tu siedzisz?-spytał Elright-Bo po pierwsze lubię cię sukinsynu ,a po drugie po to-to powiedziawszy otworzył paczkę pianek. Obydwaj zjedli cała paczkę aż do ostatniej pianki i z powodu tej pianki powstała kłótnia- ona należy się mnie! przecież ja wygrałem.-No i … ty zawsze wygrywasz! Teraz ja chcę ostatnią!- ich kłótnię podsłuchała Serena. Przewracając oczami zabrała piankę i zjadła idąc na górę – widziałeś!-Elright pokiwał głową- zjadła MOJĄ piankę!—Taa.. Zaraz… Co! ona była moja!-i kłócili się dalej nagle Elraight i Airzel spadli na podłogę że ich usta zetknęły się ze sobą. Poderwali się na tych miast z podłogi- nie jestem gejem!—Ja też nie!-odwrócili się do siebie plecami stali tak dziesięć sekund potem obydwaj się odwrócili i spojrzeli się na siebie. I znowu „niechcący" się pocałowali. Trwał trochę dłużej niż tamten. –Ekhem-obydwaj  spojrzeli w tamtą stronę przy wejściu do salonu stał Stoica z aparatem w ręku.- Nie martwcie się na pewno umieszczę to na facebook-u słowo Pinkie- to mówiąc uciekł z pomieszczenia i dobrze bo gdyby został chyba by został zmiażdżony. –STOICA ZABIJĘ CIĘ!-wykrzyknęli obaj i rzucili się za nim.
CIĄG DALSZY NASTĄPI…
Druga cześć. Co do kolejnej mogę wam zdradzić że Ren znalazł sposób na wykorzystanie przywiązania Jessego do książki.
Add a Comment:
 
:iconrodgier-xd:
Rodgier-XD Sep 20, 2012  Hobbyist Digital Artist
Wątek yaoi + czytelnik czyli ja + wulgaryzmy + bakugan = TOTALNE ZADOWOLENIE LOL najlepsze rzecz na swiecie jaka czytałam xDDD Stoica , Stoica ty zawsze musisz zniszczyć cos romantycznago =w=
Reply
:iconkassica15:
Owszem! On wszystko niszczy!
Reply
:iconrodgier-xd:
Rodgier-XD Sep 20, 2012  Hobbyist Digital Artist
I czemu no czemu ? Nie lepiej zostawic romantyzm ._. ? Aż sie boje co by było na ślubie a co dopiero na weselu xDDDD
Reply
:iconkassica15:
Stoica tam lata z aparatem i dzieki niemu na gundaliak.gu pojawiają się kompromitujące zdjęcia
Reply
:iconrodgier-xd:
Rodgier-XD Sep 21, 2012  Hobbyist Digital Artist
No a jak =w= cały Stoica
Reply
:icongawrona:
Jeśli zgrabnie opisane i dotyczy mojego ulubionego pairingu - to jestem w stanie "przeboleć" przyspieszone tempo. Główny problem pojawia się później, gdy wszystkie pomysły na pociągnięcie akcji dalej zostały już wykorzystane na początku :P

Elzel? Zawsze, wszędzie, w dowolnych ilościach (dużych!)!

Elzelowa końcówka = druga część tekstu, w której A&E grają sobie w gierki i takie tam :'D

Pfff, to do niego (Stoicy) pasuje xD
Reply
:icongawrona:
"Obydwaj po patrzyli za znikającym Masonem. –właściwie skoro ty zawsze przegrywasz to dlaczego tu siedzisz?-spytał Elright-Bo po pierwsze lubię cię sukinsynu ,a po drugie po to-to powiedziawszy otworzył paczkę pianek."
Kukuku, słodkie~ Mój ulubiony kawałek ^o^

"[..]Elraight i Airzel spadli na podłogę że ich usta zetknęły się ze sobą."
To w ogóle NIE BYŁO specjalnie, CAŁKOWITY PRZYPADEK, ne~? xD

"Poderwali się na tych miast z podłogi- nie jestem gejem!—Ja też nie!-odwrócili się do siebie plecami stali tak dziesięć sekund potem obydwaj się odwrócili i spojrzeli się na siebie."
W tym momencie to ja padłam (na podłogę) i zaczęłam się zwijać ze śmiechu, pfff.
I coś mi to przypomniało... TO [link] xDDD

I w ogóle epickość wylewała się z Elzelowej końcówki (no i Stoica. Czy on tam stał cały czas, czy po prostu przechodził w "nieodpowiedniej" chwili? I akurat z włączonym aparatem, ta... xD). Ja żądam czegoś dłuższego z nimi w roli głównej w Twoim wykonaniu, bo podoba mi się, jak ich przedstawiasz. No i te gry... (przepraszam, o jakie gry, w których trzeba się ruszać, chodziło Airzelowi? :'3)

A bójka o książkę... No czekam do następnej części, żeby zobaczyć, jak to się rozwinie. I jak Renowi uda się na tym skorzystać. Właśnie, kiedy następna część? Bo ja bym chciała juuuż~

Rany, ale mam zaciesz z tej części. Świetny poprawiacz humoru!
A, i dołączam się do uwagi Airriny, że w tekście brakuje Enterów, przez co miejscami jest trochę nieczytelny. Niby nic takiego, a jednak przeszkadza.
Reply
:iconkassica15:
Tak szczerze powiedziawszy czytając niektóre blogi (tak wiem że są słabe) zauważyłam że bohater z serii i OC się spotykają to już w pierwszym odcinku się zakochują na amen. I właśnie dlatego nie lubię takich blogasków. Wszystko się tam u nich dzieje szybciej niż powinno. Jedyny blog o tezie Króla Szamanów w którym akcja idzie tak szybko jak powinna. Jest tam prawie tak jak w prawdziwym życiu! Niby facet jest wierny swojej kobicie ale inne nie odpuszczają i tez próbują go zdjąć z jego ścieżki.
Wiedziałam że Airzel z Erlightem ci się spodobają a co do sposobu obmyślałam go przez całe kolonie (z kuliła się z radosną miną). I o jaką Elzeelową końcówkę ci chodzi :? przestudiowałam cały tekst i nic nie znalazłam. Wiesz tak ostatnio reklamowali taki stymulator ruchu chyba wiesz o co chodzi że tam skaczesz,biegasz itp.
Stoica tam cały czas chodzi z aparatem i wyszukuje okazji do zarobku lub ośmieszenia kogoś. Najbardziej opłaca mu się robić zdjęcia Renowi bo on ciągle łamie jakieś zasady.
Reply
:iconairrina:
Airrina Jul 27, 2012  Hobbyist Writer
^w^ Pojawił się wątek yaoistyczny~ Nawet nie wiesz jak bardzo się z tego powodu raduję. W depresji coś takiego jest u mnie bardzo mile widziane, a szczególnie ten paring. Takie gejowskie buzi-buzi potrafi mnie zmotywować do dalszego działania literackiego. Rewanże mnie rozwaliły^^ Do tekstu jako tako zastrzeżeń nie mam, bo nie chcę mi się ortografii sprawdzać (żebyś zobaczyła moje opowiadania bez korekty... Tylko siąść i płakać XD) Tylko drażni mnie jego... ciągłość? Chyba nazwałam to po imieniu. Jakoś lepiej czyta mi się tekst z akapitami. Ale to tylko moja opinia. Ogólnie to bardzo mi się podoba~
Reply
:iconkassica15:
Uwierz mi ja swoje prace piszę w Wordzie i on mi ortografię czasami poprawia. A gdybyś ty zobaczyła jak ja piszę bez Worda to: :pissedoff::ambulance: dokładnie.
Ja lubię yaoi sama mam dwa ulubione anime: Król szamanów (razem z mangą), bakugan. Gdybyś była w mojej głowie nie wytrzymała byś w niej nawet tygodnia! To co pokazuje na co dzień jest tylko rzeczą najistotniejszą. Nawet tutaj odkrywam tylko połowę moich myśli bo za mało wiem o anatomii człowieka by cokolwiek na pisać. Na szczęście trochę znam się na psychice i udało mi się stworzyć takie paringi by wyglądało to dość normalnie. A co akapitów przez nie miałam zawsze w dyktandach zaniżaną ocenę :(. Ortografia u mnie leży :omg:
Cieszę się że ci się podoba :giggle:
Jak ty coś napiszesz z chęcią przeczytam :library:
Reply
Add a Comment: